Prawdziwa historia Kopciuszka
Historia sieroty, wykorzystywanej przez macochę i jej córki cieszy kolejne pokolenia najmłodszych od czasu publikacji przez Charles'a Perraulta w 1697. A co jeśli okaże się, że przy tworzeniu tej opowieści bajkopisarz inspirował się dziejami współczesnej sobie i wciąż żyjącej osoby?
Franciszka d’Aubigné urodziła się jesienią 1635 roku. Dziewczynka przyszła na świat w więziennej celi. Jak to możliwe? otóż za kratami znalazł się ojciec Franciszki Konstanty. Mężczyźnie dobrowolnie towarzyszyła ciężarna małżonka. Dziecko oddano na wychowanie ciotce, markizie de Villette. Franciszka spędziła w jej domu 7 lat poznając zasady religii protestanckiej(Kalwińskiej) i ucząc się prowadzenia domu. W 1644 roku Konstanty d’Aubigné odzyskał wolność i przejął opiekę nad córką. Rodzina przeniosła się na Małe Antyle, gdzie ojciec zajął się handlem tytoniem i bawełną. Wkrótce rodzina d’Aubigné przeniosła się na wyspę Marie-Galante na Karaibach, gdzie Konstanty miał objąć stanowisko gubernatora. Gdy okazało się, że stanowisko objął ktoś inny, niedoszły urzędnik opuścił rodzinę. Franciszka pozostała pod opieką matki, przez którą była traktowana bardzo surowo, a nawet doświadczała przemocy. Po powrocie do Francji i śmierci ojca dziewczyna ponownie zamieszkała z ciotką, następnie trafiła pod opiekę matki chrzestnej, hrabiny Neuillan. Franciszka była tam wychowywana na gorliwą Katoliczkę. Skąpa opiekunka wymagała od podopiecznej wykonywania licznych obowiązków domowych, w tym pasania indyków i chodzenia w łachmanach. Tak wspominała to sama zainteresowana:
choć [chrzestna] była dosyć bogata, aby mieć pańską karetę, ja chodziłam zawsze w drewnianych chodakach, a buty wkładałam tylko wtedy, kiedy mieli być goście. [Spędzałam] co dzień kilka godzin na pasieniu indyków.
Franciszka wyrosła na wysoką i smukłą brunetkę, niemniej mimo urody nie narzekała na nadmiar adoratorów, a to z powodu względnej biedy i braku posagu. Niemniej w 1652 roku panna d’Aubigné poślubiła zubożałego szlachcica i poetę Paula Scarrona. Mężczyzna był o 25 lat starszy od żony i nie poruszał się o własnych siłach, stąd związek prawdopodobnie nie został skonsumowany. Sama Franciszka pozostawała jednak wierna mężowi, twierdząc, że jest szczęśliwsza wiodąc takie życie niż miałaby trafić do klasztoru. W zamian zyskała przyjaźń Paula, który uczył małżonkę języków obcych i ułatwiał zawieranie cennych znajomości, co wkrótce miało się przydać.
Po śmierci Scarrona w 1660 roku 25-letnia wdowa utraciła niewielki majątek na rzecz wierzycieli zmarłego. Początkowo przygotowywała się do życia zakonnego. Ostatecznie dzięki kontaktom z książętami Richelieu i Albert została dostrzeżona przez dwór królewski. Ostatecznie 7 lat później Franciszka została damą dworu królowej Marii Teresy, żony Ludwika XIV. Pani Scarron szybko została powiernicą królewskiej kochanki, Madame Monterspan. Gdy na świat przychodziły kolejne dzieci monarchy i metresy, Franciszka została ich opiekunką. By zataić istnienie nieślubnego potomstwa władcy guwernantka prowadziła bogate życie towarzyskie, niemniej niepostrzeżenie opuszczała bale tylnymi drzwiami, by dołączyć do podopiecznych. Może stąd wziął się motyw konieczność zniknięcia przed północą? Gdy Ludwik XIV ostatecznie uznał swe naturalne pociechy, miał okazję poznać Franciszkę i choć początkowo nie interesował się "nudną pobożnisią", docenił troskliwą opiekunkę tytułem Markizy Maintenon. Gdy Król-Słońce owdowiał w roku 1683 zbliżył się do guwernantki swoich bastardów, by ostatecznie poślubić markizę jeszcze w tym samym roku. Małżeństwo zawarto w tajemnicy, a markiza, jako osoba niższa stanem, nie została koronowana na królową. Wówczas obowiązkowym elementem garderoby francuskich dam były pantofle ze skór wiewiórczych, zwanych vair. Co ciekawe w języku francuskim słowo szkło pisze się podobnie(verre). Może stąd zależnie od tłumaczenia baśni uciekający z balu Kopciuszek gubi pantofelek ze szkła lub popieliczej skórki?
Podsumowując opowieść o Franciszce, należy dodać, że pozostała u boku Ludwika XIV do śmierci monarchy w 1715 roku ciesząc się jego miłością i szacunkiem. Pamięć o szczególnej pozycji kobiety na dworze przetrwała w powiedzeniu: Gdy pozyskałeś dla swej sprawy Panią de Maintenon, masz po swojej stronie samego króla. Niekoronowana królowa Francji zmarła 15 kwietnia 1719 roku, w zamku Saint Cyr, gdzie prowadziła pensję dla ubogich panien.
Komentarze
Prześlij komentarz