Zakochany prezydent, czyli drugie małżeństwo Ignacego Mościckiego

      Z czym kojarzy się nam Ignacy Mościcki? Czy dla Polaków jest to wybitny uczony, który opatentował kwasy azotowe, swoisty patron dzielnicy Tarnowa (Mościc)? Czy może prezydent-marionetka w rękach Józefa Piłsudskiego? Niezależnie od tego którą odpowiedź wskażemy, niewątpliwie warto dodać tej postaci nieco kolorytu. Taką możliwość daje przybliżenie okoliczności zawarcia przez prezydenta RP drugiego związku małżeńskiego.

    Przyszły profesor chemii i prezydent Rzeczpospolitej Polskiej w latach 1926-1939 po raz pierwszy stanął na ślubnym kobiercu w 1892 roku, gdy miał 25 lat. Poślubił 21-letnią Michalinę Czyżewską. Z dzisiejszego punktu widzenia szokujący wydaje się fakt, że małżonkowie byli jednocześnie ciotecznym rodzeństwem! Czy wynikało to z praktyki aranżowania małżeństw wewnątrz stanu szlacheckiego, do którego należeli państwo Mościccy? Możliwe. Sam Ignacy pisał w swojej autobiografii, że decydującym czynnikiem w jego wyborze był młody wiek kuzynki, zapewniający wpływ na wychowanie przyszłej małżonki. Czy zatem był to związek z rozsądku, pozbawiony uczuć? Trudno powiedzieć. Być może o miłości nie wypadało prezydentowi pisać. Jakkolwiek było to owocne małżeństwo, para doczekała się 4 dzieci, 3 synów i córki. Ignacy i Michalina Mościccy zostali pierwszą parą RP w czerwcu 1926 roku, po obaleniu dotychczasowych władz w przewrocie majowym. Prezydentowa zmarła w 1932 roku powalona chorobą serca.

    Już na samym początku prezydentury Mościckiego w jego otoczeniu pojawił się adiutant, kapitan Tadeusz Nagórny. Z kolei od 1929 roku sekretarką pierwszej damy została małżonka kapitana, Maria Nagórna z domu Dobrzańska(była stryjeczną siostrą Henryka Dobrzańskiego, słynnego majora Hubala).

    W 1933 roku polską opinią publiczną wstrząsnął skandal obyczajowy na skalę dotąd nie spotykaną. Właśnie wówczas w kraj gruchnęła sensacyjna wiadomość: Owdowiały niespełna rok wcześniej prezydent zamierza poślubić żonę własnego adiutanta! Powszechnie krytykowano prezydenta za rozbicie rodziny. Faktycznie małżeństwo Marii i Tadeusza Nagórnych rozpadło się w połowie lat dwudziestych, w atmosferze podejrzeń o niewierność małżonka. Nagórny, będący przecież oficerem, został nawet ukarany przez wojskowy sąd honorowy za składanie bezpodstawnych obietnic matrymonialnych bliżej nieznanej damie. Więc jeśli nawet formalnie prezydent prosił o rękę mężatki, faktycznie jedyną przeszkodą była konieczność unieważnienia poprzedniego sakramentu, co zresztą udało się osiągnąć. Falę krytyki wzmagał też fakt, że wybranka 67-letniego wówczas Mościckiego była młodsza o 29 lat. Stąd powszechne stały się komentarze w stylu "Młoda poleciała na zaszczyty". Toczyły się również zdecydowanie mniej eleganckie dyskusje na temat hormonów, którymi  starzejący się mąż będzie musiał się faszerować by podołać małżeńskim obowiązkom. 

    Mimo tych złośliwości zawarte 10 października 1933 roku małżeństwo okazało się udane. Powściągliwy dotąd profesor i prezydent miał nawet przy świadkach okazywać małżonce czułość. Według relacji pracowników Zamku Królewskiego w Warszawie(ówczesnej siedziby głowy państwa), para była wręcz nierozłączna.

    Po agresji Niemiec i Związku Radzieckiego na Polskę  w 1939 roku  Ignacy i Maria Mościccy znaleźli się w Rumunii, gdzie internowany prezydent zrzekł się urzędu na rzecz Władysława Raczkiewicza(30 września 1939 roku). Dawna para prezydencka odzyskała wolność dopiero po interwencji Białego Domu i udała się do Szwajcarii. Schorowany Ignacy Mościcki zmarł 2 października 1946 roku w Versoix. Ukochana żona, która odeszła z tego świata dopiero w 1979 roku, spędziła resztę życia na przechowywaniu dokumentów i innych pamiątek po mężu, dziś zgromadzonych w klasztorze na Jasnej Górze. Prochy małżonków sprowadzono do kraju w 1993 roku. Ignacy spoczął w podziemiach archikatedry św. Jana w Warszawie. Maria, w symbolicznym grobie męża na cmentarzu powązkowskim. Stało się tak mimo wyrażanej woli obojga by pochować ich razem.                    

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Trzy żony ostatniego szacha Iranu

Księżniczka Sissi. Recenzja

"Poczet Królowych Polskich" Recenzja