Carl Albert, człowiek, który mógł ale nie chciał zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych
Gdy na początku tego roku z przerażeniem obserwowaliśmy szturm zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol, wyobrażaliśmy sobie, że mógł kiedyś żyć polityk, który nie życzył sobie objęcia prezydentury? Nie? Dziś chciałbym przedstawić właśnie taką ciekawą postać.
Carl Bert Albert urodził się 10 maja 1908 roku w miejscowości McAlester, w stanie Oklahoma, jako syn farmera. Od wczesnej młodości interesował się polityką. w 1928 roku Carl, wówczas uczeń szkoły średniej, wygrał ogólnokrajowy konkurs oratorski, zdobywając nagrodę- wycieczkę po krajach Europy. Dzięki temu mógł ukończyć studia prawnicze w Oxfordzie. Po powrocie do kraju w 1935 roku założył własną kancelarię prawniczą. Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do II Wojny Światowej(rok 1941), Albert zgłosił się do służby wojskowej. Osiągnął stopień podporucznika lotnictwa. W roku 1942 poślubił Mary Harmon. Para miała dwoje dzieci:córkę Mary Frances i syna Davida.
W 1946 roku Carl Albert ubiegał się o miejsce w Izbie Reprezentantów jako kandydat Partii Demokratycznej. Uzyskał mandat i dał się poznać jako zwolennik doktryny powstrzymywania komunizmu prezydenta Trumana. Kongresmen Albert szybko awansował w hierarchii parlamentarnej. Został rzecznikiem dyscypliny partyjnej niższej izby kongresu, następnie liderem większości w Izbie Reprezentantów(kimś porównywalnym do przewodniczącego klubu parlamentarnego w Polsce), wreszcie po przejściu na emeryturę poprzednika w roku 1971 stanął na czele izby jako jej spiker(przewodniczący).
W czerwcu następnego roku udaremniono włamanie do biur komitetu krajowego Partii Demokratycznej, który mieścił się w Waszyngtońskim kompleksie biurowo-hotelowym Watergate. schwytanych przestępców szybko powiązano z komitetem wyborczym prezydenta Richarda Nixona, który w 1972 roku ubiegał się o drugą kadencję w Białym Domu. Początkowo oskarżenia o chęć skompromitowania rywali nie zaszkodziły głowie państwa. Warto dodać, że w listopadowych wyborach 1972 roku Nixon odniósł zwycięstwo w 49 na 50 stanów. Z czasem jednak śledztwo wykazało, że włamanie do kompleksu Watergate odbyło się jeśli nie na polecenie to za wiedzą prezydenta. Wskutek działań Nixona, który dążył do wstrzymania dochodzenia, jesienią 1973 roku już oficjalnie grożono prezydentowi procesem o utrudnianie pracy wymiaru sprawiedliwości. Gdyby senat amerykański uznał Nixona winnym, zostałby on natychmiast pozbawiony urzędu prezydenckiego. W tym samym czasie wiceprezydent USA został oskarżony o korupcję. Zagrożony więzieniem polityk zrezygnował ze stanowiska licząc w zamian na niższy wymiar kary. Faktycznie dzięki odrzuceniu Immunitetu i oddaniu się w ręce sprawiedliwości były wiceprezydent Spiro Agnew pozostał na wolności.
Te wydarzenia w połączeniu z zagrożeniem dalszej prezydentury Nixona postawiły Carla Alberta w centrum kryzysu politycznego. Ponieważ urząd wiceprezydenta pozostawał nieobsadzony, w przypadku pozbawienia prezydenta Nixona stanowiska lub jego rezygnacji na mocy ustawy o sukcesji prezydenckiej nową głową państwa zostałby właśnie spiker Albert. Wielu demokratów upokorzonych spektakularną porażką w zeszłorocznych wyborach prezydenckich bardzo entuzjastycznie przyjęło możliwość przejęcia władzy przez partyjnego kolegę. Senator Ted Sorensen przygotował nawet dla Alberta specjalne opracowanie na temat działań, które spiker powinien podjąć jako nowy prezydent. Sam zainteresowany odnosił się jednak do ewentualnego wyniesienia bardzo niechętnie. W napisanej już w latach 80-tych XX wieku autobiografii "Mały gigant z małego południa" Albert tłumaczył, że nie powinien przejmować prezydentury w momencie gdy społeczeństwo w tak wyraźny sposób poparło kandydata Partii Republikańskiej(czyli Richarda Nixona). Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że demokratyczni politycy nie chcieli przejmować władzy w warunkach kryzysu konstytucyjnego, licząc na wygraną swojego kandydata w wyborach 1976 roku. Stąd kontrolowany przez demokratów kongres powołał na wiceprezydenta lidera republikańskiej mniejszości w izbie reprezentantów Geralda Forda, który w sierpniu 1974 roku, po rezygnacji Nixona został 38 przywódcą Stanów Zjednoczonych. Prezydent Ford faktycznie przegrał najbliższy wyścig do Białego Domu na rzecz demokraty Jamesa Cartera, powszechnie znanego jako Jimmy Carter. W 1977 roku Carl Albert zakończył ostatnią kadencję w kongresie i przeszedł na emeryturę. Zmarł w lutym 2000 roku w rodzinnym McAlester.
Na zakończenie ciekawostka: Amerykańska telewizja NBC emitowała w latach 1999-2006 popularny serial polityczny "The West Wing,(w Polsce emitowany jako Prezydencki Poker), ukazujący codzienną pracę prezydenta i jego ekipy. Co charakterystyczne wybory prezydenckie w serialowej rzeczywistości odbywają się 2 lata wcześniej niż w świecie realnym. Amerykańscy widzowie, chcący uzasadnić tę rozbieżność ukuli teorię, według której w wyobraźni scenarzystów Richard Nixon zrzekł się urzędu jeszcze gdy nie posiadał w swoim rządzie wiceprezydenta, a nowy prezydent Carl Albert rozpisał wcześniejsze o 2 lata wybory powodując przesunięcie, o którym mowa wyżej. Myślę, że byłby to ciekawy pomysł na wstęp do "Prezydenckiego pokera", gdyby taki film lub serial został kiedyś zrealizowany.
Bywa i tak... A serialu nie miałam okazji zobaczyć...
OdpowiedzUsuńNiestety z lektorem można obejrzeć tylko kilka odcinków. Jak już wspomniałem serialowa prezydentura Alberta jest jedynie hipotezą widzów i nie znalazła się w scenariuszu.
OdpowiedzUsuń