Legenda o papieżu, który panował tylko jedną noc
W odkrytej w roku 1652 roku kronice włoskiego miasta Piacenza znalazła się wzmianka o znaczącym rodzie Vicedominis, który wydał papieża. O którym następcy św. Piotra tu mowa?
Vicedominus de Vicedominis urodził się między rokiem 1210 a 1215, właśnie w mieście Piacenza. W młodości ożenił się i miał dwoje dzieci. Po śmierci żony wstąpił do stanu duchownego. W roku 1257 został arcybiskupem Aix we Francji. W roku 1271 na papieża wybrano Teobalda Viscontiego, który przybrał imię Grzegorza X. Arcybiskup Vicedominis skorzystał na tym wyniesieniu, ponieważ był spokrewniony z nowym biskupem Rzymu. Nie wiadomo dokładnie jakie były to więzy pokrewieństwa, choć spekuluje się, że biskup z Piacenzy był papieskim siostrzeńcem. Grzegorz X mianował swego krewnego kardynałem w 1273 i przeniósł z Francji na pod rzymską diecezję Palestriny.
Historia, dzięki której kardynał Vicedominis stał się sławny rozpoczęła się 18 sierpnia 1276 roku, z chwilą śmierci papieża Hadriana V. Już po raz 3 w ciągu jednego roku należało wybrać nowego zwierzchnika Kościoła. Choć kardynał-biskup Palestriny był ciężko chory, udał się z Rzymu do Viterbo, gdzie zmarł Hadrian V, a dziesięciu kardynałów przystąpiło do wyboru jego następcy. Ponad 60-letni purpurat zapewne nie odgrywał w obradach większej roli, gdyż jak już wspomniano był wówczas ciężko chory i zapewne przyglądał się ostrym sporom między kolegami leżąc na posłaniu. Po głosowaniu w dniu 5 września okazało się, że wymaganą większość 2/3 głosów otrzymał właśnie Vicedominus de Vicedominis. Elekt, zaakceptował wybór i przybrał imię Grzegorz XI, na cześć swojego poprzednika z rodu Viscontich. Z uwagi na późną porę postanowiono ogłosić wybór nazajutrz. Gdy jednak kardynałowie wstali o poranku 6 września zastali nowego papieża martwego. Jego następca został wybrany 9 dni później. Został nim Portugalczyk, Pedro Juliao Reboli, Który przyjął imię Jan XXI.
Tyle legenda, której prawdziwość nie sposób udowodnić. Wręcz dowód na to, że opisane tu wydarzenie nie miało miejsca stanowi jedna z procedur stosowanych przy wyborze papieża. Mianowicie w chwili gdy elekt zaakceptuje wolę kolegium kardynalskiego zostaje spisany protokół wyborczy, składany następnie w papieskim archiwum. Nie ma żadnych dowodów na istnienie dokumentu poświadczającego elekcję Grzegorza XI w 1276 roku. Ta ludowa zapewne opowieść zwyczajnie stała się częścią lokalnej tradycji Piacenzy, podobnie jak wizytówką pałuckiej Wenecji stał się okrutny ponoć sędzia Mikołaj Nałęcz, zwany Diabłem Weneckim.
A może wpis o Papieżycy Joannie? :-) Albo o wspomnianym Diable Weneckim? :-)
OdpowiedzUsuńPomyślimy.
OdpowiedzUsuń