"Poczet Królowych Polskich" Recenzja

  Nawiązując do wpisu o słuchowisku "Piastodzieje" chciałbym dziś kontynuować rozważania nad przekazaniem pasji do historii dzieci i młodzieży. Zapewne wszyscy widzieliśmy na ścianach szkolnych sal wizerunki królów i książąt Polski pędzla Jana Matejki. Czy jednak widzieliśmy kiedyś poczet królowych? Zapewne nie. Ten stan rzeczy postanowiła zmienić Anna Kaszuba-Dębska, krakowska pisarka i malarka.

    Publikacja "Poczet Królowych Polskich", wydana w 2018 roku nakładem krakowskiego wydawnictwa Znak Emotikon składa się  ze wstępu autorki 25 rozdziałów, w których przybliżono sylwetki polskich królowych i księżnych oraz zakończenia. Już czytając wstęp można się zorientować, że książka adresowana jest do dzieci, ponieważ na pierwszych stronach nie znajdziemy informacji o stanie badań nad poruszaną tematyką czy celów badawczych, co stanowi nieodłączny element wstępu opracowań naukowych. Anna Kaszuba-Dębska proponuje czytelnikowi podróż w czasie śladem polskich władczyń. Chcąc przybliżyć kilkuletnim czytelnikom prezentowane przez siebie bohaterki, autorka zdecydowała się na zastosowanie narracji pierwszoosobowej, czyli każda królowa/księżna niejako własnymi słowami przedstawia historię swego życia i małżeństwa. Lektura nie powinna zmęczyć dziecięcego czytelnika, gdyż każdy rozdział zamyka się w maksymalnie 3 stronach tekstu. Częścią opowieści stały się również legendy, poświęcone ukazanym w książce władczyniom. Czytając historię legendarnej Rzepichy, której poświęcono pierwszy rozdział, młodzież pozna historię Piasta kołodzieja i początków pierwszej w Polsce dynastii królewskiej. Św. Kinga podzieli się opowieścią o kopalni soli w Wieliczce i swoim słynnym pierścieniu. Z kolei "w zanadrzu" Barbary Radziwiłłówny znajdzie się opis seansu spirytystycznego, który podobno przeprowadził Jan Twardowski na życzenie Zygmunta Augusta, cierpiącego po stracie ukochanej żony.

    W książce poruszono również tematy kontrowersyjne, jak uprowadzenie w niewolę ruskiej księżniczki Przedsławy przez Bolesława Chrobrego, czy bigamiczny związek Kazimierza Wielkiego i Jadwigi Żagańskiej. Szczęśliwie są to opisy dość ogólne, które raczej nie wywołają szoku u dziecięcego czytelnika. Autorka wykorzystała swoją pracę jako pretekst do przekazania czytelnikom istotnych wartości takich jak realizacja swoich marzeń i potrzeb mimo przeciwności, jak choćby odmienne oczekiwania innych.

    Osobny atut publikacji stanowią ilustracje, czyli portrety królowych i księżnych pędzla samej autorki. Galeria portretów była nawet tematem wystawy na krakowskich plantach. Wśród portretów można zobaczyć między innymi pierwszy znany wizerunek Jadwigi Żagańskiej czy po raz pierwszy koloryzowane szkice portretów królowej Ody Miśnieńskiej czy Ryksy Elżbiety Przemysłówny.

    Jeśli chodzi o uwagi krytyczne należy wspomnieć, że w publikacji pominięto kilka istotnych postaci Jak Adelajda Heska, której małżeństwo z Kazimierzem Wielkim faktycznie rozpadło się choć formalnie nigdy go nie unieważniono. W ten sposób zaczęły się problemy władcy ze związkami bigamicznymi. Nie wspomniano także o Zofii Holszańskiej, matce dwóch synów i najbliższych następców Władysława Jagiełły. Mimo tego uważam, że jeśli rodzic dając dziecku tę książkę uprzedzi pociechę o braku części biogramów, publikacja spełni swoje zadanie popularyzacji historii. Zachęcam do wypożyczenia lub zakupu recenzowanej pozycji.              

 

       

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Trzy żony ostatniego szacha Iranu

Księżniczka Sissi. Recenzja