Recenzja książki "Anegdoty z Białego Domu"
Prezydent Stanów Zjednoczonych funkcjonuje w powszechnej świadomości jako najpotężniejszy polityk świata. Stąd zarówno wszystkim jak poszczególnym mieszkańcom Białego Domu naukowcy poświęcali opasłe opracowania. Czy można przekazać historię tych licznych mężów stanu na wesoło? Wybitny polski amerykanista profesor Longin Pastusiak udowadnia, że tak.
Książka "Anegdoty z Białego Domu", a właściwie jej najnowsze wydanie z 2020 roku ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona, składa się z jednostronicowego wstępu autora, 18 rozdziałów, spisu treści oraz aneksu. Można zadać pytanie dlaczego rozdziałów jest tylko 18, skoro w latach 1789-2020 na czele USA stało 45 przywódców? Odpowiedzi udzielił sam Longin Pastusiak, wyjaśniając, że zebrał anegdoty jedynie na temat tych prezydentów, którzy najsilniej odcisnęli swoje piętno na historii. Stąd po rozdziale poświęconym Jerzemu Waszyngtonowi, (prezydentura w latach 1789-1797) czytelnik pozna bliżej Tomasza Jeffersona, który urzędował w latach 1801-1809. Następnie przeniesiemy się w czasy życia i kariery Abrahama Lincolna, by już za moment poznać anegdoty na temat prezydenta Woodrow Wilsona, który sprawował urząd w latach I Wojny Światowej. Następnie można przybliżyć sobie postać Franklina Delano Roosevelta, który jest znany głównie jako "prezydent na wózku" oraz najdłużej sprawujący swój urząd, bo w latach 1933-1945. Dopiero wówczas kolejne rozdziały są poświęcone zostały poświęcone wszystkim kolejnym lokatorom słynnego Gabinetu Owalnego aż po Donalda Trumpa.
Przechodząc jednak do tytułowych anegdot. Z lektury książki czytelnik dowie się się między innymi:
- Dlaczego Amerykanie uważają prezydenta Waszyngtona za wzór uczciwości?
-Czemu wspomniany wyżej Ojciec Założyciel rzadko publicznie się uśmiechał, choć był człowiekiem pogodnym i towarzyskim?
-Co wspólnego ma jeden z mieszkańców Białego Domu z wynalezieniem fotela obrotowego?
-Jak Franklin Delano Roosevelt zareagował na informację, że jego żona przebywa w więzieniu?
-Jakie opinie krążyły na temat pracy Ronalda Reagana jako ratownika wodnego?
Poszczególni prezydenci zostali również sfotografowani w zabawnych lub prozaicznych sytuacjach. Takie zdjęcia stanowią również ilustracje recenzowanej publikacji. Wspomnę tu choćby fotografię Jima Cartera prezentującego swoje trofea wędkarskie czy zdjęcie prezydenta Busha seniora kupującego nowe spodnie.
Podczas lektury książki natrafiłem na jeden oczywisty błąd, mianowicie informację jakoby Roosevelt był ojcem chrzestnym syna brytyjskiego monarchy Jerzego VI, podczas gdy główny bohater filmu "Jak zostać królem" miał dwie córki Elżbietę i Małgorzatę, natomiast nie posiadał potomków męskich. Z kolei rozdział poświęcony Donaldowi Trumpowi wypełniły przykłady rozlicznych dziwactw tego bardzo ekscentrycznego prezydenta. Rozumiem jednak, że obiektywna ocena tak kontrowersyjnej postaci będzie możliwa dopiero po definitywnym zakończeniu kariery politycznej Trumpa.
Na zakończenie serdecznie polecam lekturę "Anegdot z Białego Domu" i życzę by stała się inspiracją do poznania biografii wszystkich przywódców największego mocarstwa świata.
Komentarze
Prześlij komentarz