Elekcja Jana III Sobieskiego

     10 listopada 1673 roku zmarł we Lwowie król Polski i wielki książę Litwy Michał Korybut Wiśniowiecki. Szlachta Rzeczpospolitej Obojga Narodów stanęła wobec konieczności wyboru władcy w trakcie trwającej wojny z Imperium Osmańskim. Faworytem elekcji wydawał się więc utalentowany dowódca wojskowy. Czy faktycznie tak się stało? Zobaczmy.

    Przebieg sejmu elekcyjnego znamy dzięki relacji Francois de Callièresa, dyplomaty w służbie księcia Sabaudii i Piemontu Karola Emanuela II. Callières wyruszył w podróż do Warszawy z Paryża 21 marca 1674 roku, w towarzystwie francuskiego posła na elekcję, Toussainta de Forbina-Jansona, biskupa Marsylii. Dyplomaci przybyli do stolicy Rzeczpospolitej 5 maja, już podczas trwającej elekcji.

    W momencie rozpoczęcia wyborów o tron polsko-litewski ubiegało się 6 kandydatów: Ludwik Burbon zwany Wielkim Kondeuszem, Karol V Leopold książę Lotaryngii, car Rosji Aleksy I, palatyn Neuburga Filip Wilhelm Wittelsbach, Reginald d;Este książę Modeny i Reggio, Jerzy Oldenburg książę duński i norweski, Karol Emil Hohenzollern książę pruski. Callières szybko zorientował się, że konieczne będzie wypromowanie kandydata kompromisowego. Podczas spotkań z senatorami poseł księcia Sabaudii zaproponował krewnego swego mocodawcy, hrabiego Soisson Ludwika Tomasza Sabaudzkiego. planowano nawet małżeństwo królowej-wdowy Eleonory Habsburżanki z hrabią Ludwikiem Tomaszem. Kandydat nie zdobył jednak szczególnego poparcia, zapewne dlatego, że hrabia miał wówczas 17 lat i trudno było widzieć w nim przywódcę na trudne czasy. W obozie profrancuskim zaistniał skrywany podział Choć oficjalnym kandydatem Ludwika XIV był Kondeusz monarcha w istocie nie przepadał za doświadczonym wodzem pamiętając mu dawny bunt przeciwko regencji królewskiej matki i kardynała Mazarina. Faktyczny faworyt Wersalu Karol Lotaryński stracił najbardziej wpływowego stronnika wśród polskich polityków, zmarłego 15 maja prymasa Floriana Czartoryskiego. 

    W tym samym czasie nad dołączeniem do wyścigu o koronę zastanawiał się marszałek i hetman wielki koronny Jan Sobieski. 45-letni magnat wprawdzie odniósł wielkie zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem (10-11 listopada 1673 roku), niemniej miał wielu przeciwników, głównie możny litewski ród Paców. Ostatecznie w dniu 19 maja Sobieski zdecydował się kandydować, do czego podobno namówiła go ambitna żona Maria Kazimiera zwana Marysieńką. Kandydaturę hetmana formalnie zgłosił wojewoda ruski Stanisław Jabłonowski. Sława zwycięskiego wodza ostatecznie przekonała szlacheckich wyborców. Ostatecznie przekonano nawet Paców, którzy jeszcze na początku roku forsowali uchwałę sejmową wykluczających z elekcji kandydatów rodzimych, tzw. "Piastów". Był to akt prawny przygotowany specjalnie by uniemożliwić ewentualne wyniesienie Sobieskiego. 21 maja zastępujący prymasa biskup krakowski Andrzej Trzebicki oficjalnie ogłosił wybór króla Jana III większością 3450 głosów. Zgromadzeni zgotowali elektowi owację. Koronacja pary królewskiej odbyła się dopiero na początku 1676 roku po zawarciu rozejmu z Turcją. Historia zapamiętała Jana III zwłaszcza jako dowódcę Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 roku, która ostatecznie zakończyła ekspansję Osmanów w Europie.       

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trzy żony ostatniego szacha Iranu

Prawdziwa historia Kopciuszka

Księżniczka Sissi. Recenzja