Karol i Camilla. Recenzja

     Zapewne wielu z nas zadziwiła informacja, która nadeszła z Londynu w dniu 6 lutego ubiegłego roku. Oto królowa Elżbieta II niespodziewanie wyraziła zgodę na przyszłą koronację swojej synowej, księżnej Kornwalii Camilli.Korona królowej miała zatem trafić do kobiety, która jeszcze 30 lat wcześniej była powszechnie nienawidzona przez Brytyjczyków. Wszak gdyby nie ówczesna Pani Parker-Bowles nie doszłoby do rozpadu "bajkowego" małżeństwa następcy tronu Karola i "Królowej Ludzkich Serc", jak powszechnie nazywano Dianę Spencer. Czy jednak ta historia była tak czarno-biała, jak w latach 90-tych ubiegłego wieku przekonywały tabloidy?

    Książka  Karol i Camilla. Nowy król i miłość jego życia to kolejna publikacja poświęcona brytyjskiej rodziny królewskiej w dorobku Iwony Kienzler. Autorka popełniła wcześniej biografię Elżbiety II, na kartach 2 kolejnych monografii przedstawiła historię wieloletniego małżeństwa monarchini z Filipem księciem Edynburga. Ostatnia z poświęconych Royalsom publikacji objęła dzieje przodków Karola III od roku 1917, gdy dynastia przyjęła nazwę Windsorowie.

    Na 320 stronach autorka przedstawiła życie Karola od chwili narodzin do wstąpienia na tron we wrześniu 2022 roku. Z kolejnych kart publikacji wyłania się obraz człowieka wrażliwego, pragnącego nawiązać zwyczajne relacje z rodziną i przyjaciółmi, czego zdecydowanie nie ułatwia królewskie pochodzenie. Czytelnik może również zapoznać się z losami Camilli Parker-Bowles z domu Shand oraz Diany Spencer zanim życie połączyło kobiety z ówczesnym księciem Walii. Obecna królowa Wielkiej Brytanii została ukazana jako osoba otwarta i bezpośrednia, czego najlepszy dowód stanowi uwieczniona w książce scena pierwszego spotkania przyszłych małżonków. Wyraźnie widać tu podobieństwo charakterów pary, gdyż król Karol wyraźnie skraca dystans między sobą a poddanymi. Który z poprzednich monarchów pozwalał by całkowicie obca osoba publicznie całowała swego króla w policzek? Sam nie jestem w stanie wskazać podobnej sytuacji. 

    Z kolei Diana Spencer w ujęciu Iwony Kienzler wydaje się młodą kobietą, która ponad wszystko pragnie miłości, której nie zaznała w rozbitej rodzinie. To postać tragiczna. Choć okazała się kochającą matką i uwielbianą przez poddanych księżną, dla męża pozostała żoną narzuconą, poślubioną dla dobra dynastii, kosztem własnych uczuć. W takim związku na pewno trudno być szczęśliwą.

    Czy zatem Karol i Camilla to negatywni bohaterowie tej opowieści? W toku lektury można odnieść wrażenie, że wszyscy uczestnicy tego "trójkąta" zostali skrzywdzeni przez system dworskiej etykiety, nakazującej następcy tronu poślubić dobrze urodzoną dziewicę. Zdecydowanie należy tu docenić decyzję Elżbiety II o zgodzie na ślub syna z ukochaną oraz na koronację Camilli. Mam  nadzieję, że odwaga zmarłej władczyni przysporzyła popularności instytucji monarchii, która pozostaje wdzięczną wizytówką Wielkiej Brytanii.

    Gorąco polecam publikację Iwony Kienzler, jako pozycję rzetelną, o czym świadczą przypisy do każdego rozdziału, a jednocześnie bezstronną. Autorka przedstawiła trudną historię bez stawania po stronie poszczególnych bohaterów. Z pewnością będzie to cenna lektura dla osób chcących poznać wycinek dziejów Windsorów z neutralnej perspektywy.       


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trzy żony ostatniego szacha Iranu

Księżniczka Sissi. Recenzja

"Poczet Królowych Polskich" Recenzja