Hedvigis. Lilia w koronie. Recenzja.
W roku 2022 recenzowałem tu pierwszy tom trylogii Hedvigis, poświęconej Jadwidze Andegaweńskiej, pióra Krzysztofa Konopki. Czas pochylić się nad kolejną częścią powieściowego cyklu.
Fabuła książki Hedwigis. Lilia w koronie obejmuje lata 1385-1389. Akcja dzieje się głównie na 3 dworach: polskim, węgierskim i neapolitańskim. Czytelnik może więc obserwować początki wspólnej państwowości polsko-litewskiej, co stanowi konsekwencję małżeństwa króla Jadwigi z wielkim księciem Litwy Jagiełłą, który na chrzcie przyjął imię Władysław. Gdy w Krakowie rodzi się przyszła potęga Europy środkowo-wschodniej, na Węgrzech dochodzi do zamachu stanu. Maria Andegaweńska traci Koronę św. Stefana na rzecz panującego w Neapolu krewniaka, Karola III z Durazzo.
Autorowi udało się wykreować wielu interesujących bohaterów. Jadwiga została ukazana jako głęboko religijna władczyni dbająca o poddanych i starająca się nauczyć pochodzącego z innej kultury męża jak sprawować władzę w chrześcijańskim państwie. Sama relacja małżonków jawi się jako związek dwojga ludzi, którzy z racji częstej nieobecności Władysława na dworze nie mają wielu okazji by poznać siebie nawzajem.Niemniej parze królewskiej udaje się żyć we wzajemnej lojalności mimo intryg rycerzy Zakonu Krzyżackiego dążących do podboju Litwy pod pretekstem chrystianizacji. Sojusznikami zakonu są rządzący Austrią Habsburgowie.Wywodzący się z tej dynastii książę Wilhelm miał niegdyś poślubić polską monarchinię, teraz upokorzony utratą tronu krakowskiego młodzieniec, mniej lub bardziej świadomie uczestniczy w akcji oczerniania dawnej narzeczonej przez oskarżenie o bigamię. W tym miejscu muszę wyrazić pewną wątpliwość co do historyczności kreacji Wilhelma. Książę został ukazany jako lękliwy młodzieniec, tęskniący za utraconą narzeczoną. Jak to pogodzić z faktem, że oskarżenie o bigamię przeciwko Jadwidze wniósł sam młody Habsburg, nie jego stryj? To już pytanie do autora Dwoje królów może jednak liczyć na wsparcie licznych przyjaciół takich jak Skirgiełło, starszy brat Władysława II, który wyraźnie traktuje nastoletnią szwagierkę jak siostrę, wspiera ją łagodząc wynikające z różnicy wieku i wychowania spory między małżonkami. Sporo miejsca poświęcono też relacji Spytka z Melsztyna, młodego pana z Małopolski i damy dworu Erszebet Lackfi. Tych dwoje mimo równie wybuchowych temperamentów z czasem staje na ślubnym kobiercu. Pomaga w tym także wzajemna służba swoim władcom.
Z kart powieści wyłania się także tragiczny obraz sytuacji politycznej Węgier w latach 80 XIV wieku. Po śmierci Ludwika Wielkiego tron przypada jego córce, Marii. W Hedwigis jest to wrażliwa dziewczyna o dobrym sercu, z trudem znosząca kolejne intrygi zbuntowanych możnych, przeżywająca niechciane małżeństwo z Zygmuntem Luksemburskim. Warto tu wspomnieć o udanej kreacji postaci Elżbiety Bośniaczki, matki młodych Andegawenek. Królowa szczerze kocha swoje córki i jest gotowa bronić obalonej i więzionej Marii bez względu na środki i cenę. Stanowi to kontrast dla ukazania królowej Neapolu Małgorzaty, małżonki Karola z Durazzo, która traktuje swego syna z niewyobrażalnym dziś chłodem.
W powieści nie pojawiają się sceny przemocy (może z wyjątkiem śmierci Elżbiety Bośniaczki). Szczęśliwie opisując relacje między parami małżeńskimi autor obył się bez uwypuklania aspektu fizycznego tych związków. Dzięki temu bez wahań można polecić recenzowaną tu pozycję młodszym (zapewne nastoletnim odbiorcom).
Polecam cykl Hedvigis autorstwa Krzysztofa Konopki i informuję, że premiera ostatniego tomu planowana jest na kwiecień tego roku.
Komentarze
Prześlij komentarz